W dniu dzisiejszym w donieckim Parku Słowiańskiej Kultury odbyły się uroczystości poświęcone niemieckiej agresji na Związek Radziecki w 1941 roku, podczas których oddano hołd ofiarom II Wojny Światowej. W uroczystościach wzięli udział min. deputowana do Rady Ludowej DRL Marina Żeinowa, oraz były deputowany, komunistyczny lider Borys Litwinow.
Żeinowa w swoim przemówieniu podkreśliła ogromną tragedię ludności cywilnej, która doświadczyła okropności tego konfliktu. Z kolei Litwinow mówił głównie o wysiłku i decydującej roli ZSRR w walce z niemieckim faszyzmem, przy podkreśleniu przywództwa Józefa Stalina. Litwinow stwierdził, że zachodnie potęgi- Francja i Polska walczyły tylko 30-40 dni, a niektóre państwa poddały się niemal bez walki, natomiast to Związek Radziecki stał się główną siłą, która powstrzymała niemiecką agresję.
W uroczystościach uczestniczyli również przedstawiciele komunistycznej partii, weterani, oraz młodzi pionierzy- łącznie zebrało się około 40 osób. Na zakończenie złożono kwiaty dla ofiar wojny, a grupa żołnierzy stojąca zasadniczo poza terenem uroczystości oddała salwę- ciężko mi nazwać ją honorową, ponieważ została wykonana byle jak.
Abstrahując od politycznej, wręcz partyjnej otoczki jaką okryto uroczystości, na znak pamięci o ofiarach tej strasznej wojny trwającej sześć lat, pod Pomnikiem Ofiar Faszyzmu złożyłem biało-czerwone kwiaty.
Od siebie dodam krótko: Polska nie walczyła przeciwko Niemcom 30-40 dni, tylko 6 lat.

