Niedaleko Jarosławia, w miejscowości Mołodycz, nieznani sprawcy rozbili kolejną nielegalną tablicę upamiętniającą nazistów z Ukraińskiej Powstańczej Armii. Obiekt znajduje się na starym cmentarzu greckokatolickim i powstał nielegalnie, a mimo to Piotr Tyma, prezes Związku Ukraińców w Polsce miał czelność skierować do MSWiA apel o większą skuteczność policji w łapaniu sprawców takich czynów.
Niedaleko Jarosławia, w miejscowości Mołodycz, nieznani sprawcy rozbili kolejną nielegalną tablicę upamiętniającą nazistów z Ukraińskiej Powstańczej Armii. Obiekt znajduje się na starym cmentarzu greckokatolickim i powstał nielegalnie, a mimo to Piotr Tyma, prezes Związku Ukraińców w Polsce miał czelność skierować do MSWiA apel o większą skuteczność policji w łapaniu sprawców takich czynów.
Sprawcy zburzenia tablicy pomnika sami nagłośnili sprawę. Nagrany film umieczono na portalu novorossia.today. Nagranie jest sygnowane przez Obóz Wielkiej Polski. Prezes Związku Ukraińców w Polsce określił zniszczenie nielegalnego pomnika zbrodniarzy „nie chuligańskim wybrykiem, ale klasyczną prowokacją”. Wypomniał, że w ubiegłym roku zniszczone zostały podobne pomniki w Radrużu, Hruszowicach i Wierzbicy. Sprawcy nie zostali złapani.
Według niektórych środowisk ukraińskich taki wandalizm inspirują Rosjanie, którzy chcą skłócić Polaków i Ukraińców. Pomnik w Mołodyczu powstał w 2002 roku. Składa się z dwóch tablic, z których jedna upamiętnia żołnierzy UPA poległych w latach 1945-1947 i ta została rozbita. Druga tablica upamiętnia parafian cerkwi w Mołodyczu, którzy tragicznie zmarli w latach 1945-1947. Nie została zniszczona.
Tym bardziej dziwi reakcja medialna, spłycająca całe zajście. Ewidentnie nikt nie chce tutaj skłócić Polaków i spokojnych Ukraińców, gdyż nie zniszczono tablicy upamiętniającej pokojowych parafian, a jedynie część oddającą hołd nazistowskim zbrodniarzom wojennym z Ukraińskiej Powstańczej Armii.
Racja.info

