W ostatnim czasie narasta w polskich mediach- w sposób wcześniej nie spotykany- retoryka wojenna, która ma na celu przygotowanie nas psychiczne przed rozpoczęciem wojny na dużą skalę.
A oto jako dowód tytuły informacji zamieszczonych wczoraj i dziś tylko w dwóch polskich portalach internetowych:
1. „Stoltenberg: NATO gotowe i zdolne do podjęcia każdego wyzwania i zagrożenia”,
2. „Szef MON: Decyzja o amerykańskim sprzęcie w Europie w najbliższych tygodniach”,
3. „Zieloni przeciwko planom NATO. ,,To zaostrzy konflikt z Rosją,,”,
4. „Rosja: MSZ ostrzega przed nową konfrontacją militarną w Europie”,
5. „Putin: Rosja powiększa swój arsenał jądrowy”,
6. „Putin ostrzega: Jeśli ktoś zagrozi Rosji wycelujemy swoją broń”,
7. „Rosja potrząsa szabelką, to niebezpieczne”,
8. „Wyciekły tajne plany Rosjan. Pod Kijowem w 15 dni?”.
To tylko niektóre z tytułów tekstów w ewidentny sposób posługujących się retoryką wojenną. Proszę zwrócić uwagę, że jest to niejako skoordynowane z toczącymi się obecnie rozmowami pokojowymi w Mińsku, wzrostem napięcia w Donbasie na Ukrainie oraz bardzo ostrymi wypowiedziami prowojennymi amerykańskich polityków, którzy byli gośćmi na wrocławskim Global Forum 2015.
Dowodzić to może tego, że na najwyższych szczeblach władzy świata zachodniego w tej chwili ważą się decyzje o rozpoczęciu działań wojennych na szeroką skalę, zaś narracja wojenna ma na celu przygotowanie propagandowe przed ich rozpoczęciem światowej opinii publicznej z tym głównie w tych państwach, dla których jest przewidziane odegranie roli państw frontowych.
A teraz przedstawię kilka cytatów ze wspomnianych wyżej tekstów propagandowych:
„Stoimy obecnie w obliczu nowej sytuacji bezpieczeństwa w Europie. Z jednej strony Rosja siłą zmienia granice, co jest pierwszym takim przypadkiem w Europie od końca II wojny światowej, a z kolei na południu Państwo Islamskie (IS) oraz inne grupy ekstremistyczne szerzą chaos i inspirują do przeprowadzenia ataków terrorystycznych tutaj w Europie oraz w Ameryce. W związku z nowymi realnymi zagrożeniami obecnie realizowane jest największe od czasów zimnej wojny wzmocnienie kolektywnej obrony państw Sojuszu, a ćwiczenia w Polsce są pierwszym sprawdzianem zdolności do rozmieszczenia nowych sił ,,szpicy,, na terytorium NATO”– powiedział dla Polskiej Agencji Prasowej sekretarz generalny NATO Jens Stoltenberg.
Dodał przy tym, że:
„Wzywamy Rosję do zaprzestania celowej destabilizacji wschodniej Ukrainy, do zaprzestania udzielania poparcia separatystom, wycofania swoich sił i sprzętu wojskowego z Ukrainy i wzdłuż jej granic oraz do pełnego wspierania rozwiązania politycznego tego konfliktu. Wybór należy tylko do Rosji”
A teraz kolejny cytat:
„W sobotę „New York Times” napisał, że Pentagon rozważa rozmieszczenie w Europie Wschodniej ciężkiego uzbrojenia, w tym czołgów i bojowych wozów piechoty, które w razie potrzeby pozwoliłyby wyposażyć brygadę liczącą 3-5 tys. żołnierzy. Składy sprzętu miałyby się znaleźć w Polsce, krajach bałtyckich, Bułgarii, Rumunii i być może na Węgrzech. Decyzja – podał „NYT” – wymaga jeszcze zatwierdzenia przez sekretarza obrony i Biały Dom.
„Rozmawiamy o tym, aby Amerykanie w Europie Wschodniej rozmieścili sprzęt dla jednej brygady – to jest pierwszy krok. To jest kilka tysięcy żołnierzy i setki sztuk różnego sprzętu, ale zobaczymy. Nie chcę uprzedzać faktów. To będzie bardzo dobry krok dla Polski, świadczący o rosnącym zaangażowaniu Stanów Zjednoczonych w Polsce i w Europie Wschodniej. I od każdego amerykańskiego żołnierza w Polsce, każdego amerykańskiego czołgu czy samolotu wzrasta nasze bezpieczeństwo”– taką informację przekazał szef polskiego MON Tomasz Seimoniak dla PAP, w sprawie prowadzonych obecnie z partnerem amerykańskim rozmów na temat rozmieszczenia przez niego swoich jednostek wojskowych i broni ciężkiej na terytorium Polski.
Taka reakcja władz polskich (oraz rządów innych krajów z Europy Wschodniej) wywołała reakcję niemieckiej partii Zielonych, którzy są nią bardzo zaniepokojeni, wzt. lider niemieckich Zielonych, Jurgen Trittin wezwał niemiecką kanclerz do odrzucenia takich planów NATO.
No i kolejny cytat z polskich mediów tym razem również na podstawie materiału opracowanego przez PAP:
„Ministerstwo Spraw Zagranicznych Federacji Rosyjskiej ostrzegło w poniedziałek, że rozmieszczenie w państwach Europy Środkowej i Wschodniej ciężkiego uzbrojenia USA może doprowadzić do nowej konfrontacji militarnej z niebezpiecznymi skutkami.
W ocenie rosyjskiego MSZ, pojawienie się informacji o takich planach „potwierdza, że USA we współdziałaniu ze swoimi sojusznikami najwyraźniej na poważnie nastawiły się na ostateczne przekreślenie Aktu Stanowiącego Rosja-NATO z 1997 roku, zgodnie z którym Sojusz zobowiązał się do nierozmieszczania na stałe znaczących sił bojowych” na terytorium tych krajów. Według MSZ FR „zarówno Waszyngton, jaki i stolice europejskie zdają sobie sprawę, że +rosyjskiego zagrożenie+ jest jedynie mitem”. „Wygodnie jest wykorzystywać go do ukrywania odpowiedzialności USA za antykonstytucyjny przewrót na Ukrainie i za działania tych w Kijowie, którzy nie są gotowi do powstrzymania bratobójczej wojny w Donbasie” – oświadczono w komunikacie.Napisano w nim też, że „USA potęgują emocje i starannie pielęgnują u europejskich sojuszników antyrosyjskie fobie również po to, by wykorzystać obecny niełatwy moment do dalszego rozszerzenia swojej obecności militarnej – a w konsekwencji także wpływów – w Europie”.Zdaniem MSZ FR „rośnie ryzyko, że amerykańska strategia wojskowa na +wschodniej flance+ NATO zacznie żyć własnym życiem, w oderwaniu od realiów i politycznych interesów narodów Europy, uzyskując inercję, którą potem trudno będzie powstrzymać„. Rosyjskie MSZ wyraziło nadzieję, że „rozum weźmie górę i że sytuację w Europie uda się powstrzymać przed spełzaniem ku nowej konfrontacji militarnej, która może mieć niebezpieczne skutki”.
No i kolejna informacja z PAP powielona przez polskie media, cytuję:
„Rosja doda w br. do swego arsenału jądrowego ponad 40 międzykontynentalnych rakiet balistycznych” – oświadczył prezydent Władimir Putin we wtorek. Dodał, że rakiety te będą górować nawet nad najbardziej zaawansowanymi systemami obrony przeciwrakietowej.
Putin mówił o tym na otwarciu Międzynarodowego Forum Wojskowo-Technicznego Armia-2015 w Kubince koło Moskwy.”
A teraz kolejny cytat oparty, jakże by inaczej o materiał opracowany przez PAP:
„Rosyjski prezydent Władimir Putin ostrzegł, że Rosja będzie zmuszona skierować swoją broń przeciwko krajom zagrażającym jej terytorium. Wyraził zaniepokojenie systemem przeciwrakietowym w pobliżu rosyjskich granic.
„Jeśli ktokolwiek zagrozi terytorium Rosji, wycelujemy swoją broń na te kraje, z których zagrożenie pochodzi” – ostrzegł gospodarz Kremla. – „Gdy zagrożenie pojawia się w sąsiednim kraju, Rosja musi zareagować w sposób odpowiedni i użyć swojej obrony w taki sposób, by zneutralizować zagrożenie” – powiedział (Putin- dopisek mój).”
No i kolejny cytat z polskich mediów oparty o materiał PAP:
„Sekretarz generalny NATO Jens Stoltenberg zarzucił Rosji nuklearne „potrząsanie szabelką” po tym, jak prezydent Władimir Putin zapowiedział wprowadzenie ponad 40 nowych międzykontynentalnych rakiet balistycznych.
–To nuklearne potrząsanie szabelką przez Rosję jest nieuzasadnione. Jest destabilizujące i niebezpieczne. To jest coś, na co reagujemy i jest to także jeden z powodów, dla których obecnie zwiększamy gotowość i przygotowanie naszych sił– powiedział sekretarz generalny NATO.”
No i na koniec ostatni cytat z tego całego szeregu tekstów o jednoznacznie ukierunkowanej retoryce propagandowej na temat rosyjskiego zagrożenia i wynikającą z tego odpowiedzi NATO:
„Doradca szefa MSW Ukrainy oznajmił, że Rosja ma plan dojścia do obwodu kijowskiego w ciągu 15 dni. Wojska rosyjskie miałyby zaatakować obszar na lewym brzegu Dniepru, zajmując część obwodu kijowskiego.
Anton Heraszczenko, który jest także deputowanym do parlamentu, utrzymuje, że zdobyte przez ukraińskich hakerów dokumenty powstały w sztabie Zachodniego Okręgu Wojskowego Federacji Rosyjskiej na początku kwietnia i miały być zrealizowane w okresie kwietnia i maja.
Polityk poinformował, że tajne plany szerokiego ataku rosyjskich wojsk na Ukrainę przechwycili uczestnicy projektu internetowego „Myrotworec” („Rozjemca”). Zajmuje się on m.in. dokumentacją zbrodni dokonanych podczas trwającego w Donbasie konfliktu ze wspieranymi przez Moskwę separatystami.
Część tych planów opublikowano na stronie internetowej „Myrotworca”; Heraszczenko oświadczył, że zostały one przekazane ukraińskim służbom, które z kolei poinformowały o nich państwa zachodnie.
– Na zajęcie Ukrainy lewobrzeżnej sztab generalny Federacji Rosyjskiej wydzielił zaledwie 15 dób. Celem jest szybkie przejęcie kontroli nad terytorium i ważnymi trasami komunikacyjnymi, bez zajmowania dużych miast/centrów obwodowych – napisał Heraszczenko na swoim blogu w gazecie internetowej „Ukrainska Prawda”.
Zgodnie z planami oddziały taktyczne regularnej rosyjskiej armii połączone w grupę wojsk„Siewier” („Północ”) miałyby uderzać na Ukrainę etapami: najpierw na obwody charkowski i doniecki, a następnie na połtawski, czernihowski i kijowski.”
* * *
Tyle cytatów z polskich mediów opartych o materiały opracowane przez PAP tylko w ciągu ostatniej doby.
Czego możemy się dowiedzieć z powyższych materiałów?
Otóż jest to skonstruowana w pewien logiczny ciąg narracja propagandowa mająca uzasadnić amerykańskie plany rozmieszczenia w Europie Wschodniej swoich wojsk i sprzętu.
Uzasadnieniem zaś dla ich wdrożenia ma być zagrożenie stwarzane tam przez Rosję oraz „potrząsaniem przez nią szabelką”.
Taka retoryka dowodzi, że światowy hegemon postanowił tym razem na poważnie rozwiązać kwestię rosyjską, do czego mu są niezbędne bazy wojskowe w Europie Wschodniej.
Pytaniem jest tylko:
Dlaczego obecnie Stany Zjednoczone postanowiły rozwiązać tą kwestię?
Czyżby decydowała tu wyłącznie obawa o utratę swej niekwestionowanej pozycji światowego żandarma opartej na dominacji dolara oraz obawa wywołana własną sytuacją wewnętrzną, która musi doprowadzić do poważnych napięć w momencie zdetronizowania pozycji mocarstwowej Stanów Zjednoczonych i jej waluty; jako światowego środka płatniczego?
Oczywiście takie działania amerykańskie z punktu widzenia tego państwa są jak najbardziej logiczne i uzasadnione, tylko, że wybranie jako poligonu walki teatru europejskiego, nie jest dla jego mieszkańców pomysłem najszczęśliwszym, tym bardziej, że dwie poprzednie wojny światowe z tragicznymi dla tego regionu skutkami tu właśnie miały miejsce.
Tak więc w interesie Europy jest nie spolegliwe podporządkowanie się tym zbrodniczym planom, ale skuteczne wobec nich przeciwstawienie się, co powoli europejska opinia publiczna zaczyna rozumieć.
Tylko, że nie wiadomo czy w tym przypadku demokratycznie wybrane przywództwa krajów europejskich, wezmą sobie do serca zdanie swojej opinii publicznej?
A więc czy zwycięży rozsądek, czy też społeczeństwo europejskie poniesie tragiczne konsekwencje zaoceanicznych szaleńców usiłujących narzucić światu swoją wolę?
AdNovum
One Comment
Adam
do ludzi w Polsce nie dociera, że będziemy jedną z pierwszych ofiar takiej wojny, a z kraju nic nie zostanie