Wczoraj wieczorem, około godziny 17.30 ukraińskie wojska przeprowadziły ostrzał Nikolajewki. Wystrzelono tzydzieści pocisków mozdzierzowych kalibru 120 mm. Wskutek poprzedniego zmasowanego ostrzału tej wsi (moździerze, pojazdy bojowe piechoty, granatniki) zniszczeniu uległo siedem prywatnych domów, sieć elektryczna, wieża ciśnień doznała poważnych uszkodzeń, a ponadto rany odniosło kilku cywili.
Podobnie sytuacja wygląda w Zajcewo. Tam również przeprowadzono ostrzał mozdzierzowy i zniszczono dwa budynki mieszkalne. Kilka mniejszych zostało uszkodzonych.
Wciąż napięta pozostaje sytuacja w rejonie jasinowackiego blokpostu (szosy jasinowackiej będącej główną drogą łączącą Donieck i Gorłówkę). Wczoraj wystrzelono tam 12 pocisków moździerzowych kalibru 82 mm, siedem razy prowadzono ostrzał czołgowy.
Jednocześnie trzeba podkreślić dwie kwestie: główne natarcie na jasinowacki blok-post zostało powstrzymane, strona ukraińska miała to przepłacić 30 zabitymi i 73 rannymi, wg. oficjalnej wersji donieckiego Ministerstwa Obrony. Druga kwestia to sens takiego ataku nie wspartego działaniami na innych odcinkach tego frontu, a wręcz prowadzone przez pola minowe znajdujące się na północny zachód od Jasinowatej. Atak taki, nawet w razie wyparcia powstańców z punktów kontrolnych, bez większej ofensywy nie ma szans na dłuższe powodzenie. Wygląda to bardziej na wysłanie grupy uderzeniowej na pewne zniszczenie. Zwłaszcza, że w tym rejonie funkcjonują trzy grupy wojsk ukraińskich- atak prowadziła jedna, bez żadnego wsparcia.
Dawid Hudziec
comments powered by HyperComments


